Deprecated: Function eregi() is deprecated in /cookbook/totalcounter.php on line 227

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /cookbook/totalcounter.php on line 228

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /cookbook/totalcounter.php on line 229

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /cookbook/totalcounter.php:227) in /pmwiki.php on line 1120
basnie.pl - STWOROPEDIA > Autorzy / JózefWilkoń

Józef Wilkoń

Aby edytować należy się zalogować
Logowanie | Nowy Edytor

Idę na Jarmark gdzie znajdę asortyment związany z tematem hasła

Józef Wilkoń, światowej sławy ilustrator, rysuje i rzeźbi zwierzęta, bo przypominają mu ludzi. Może dlatego ludzie tak lubią jego zwierzęta. Do obejrzenia w galerii Obok w Tychach.

Józef Wilkoń to wyjątkowy gość każdej galerii. Jego sztukę znają i kochają w całej Europie i nie tylko - Japończycy myślą o stworzeniu u siebie jego własnego, stałego muzeum. Świat ceni przede wszystkim jego rysunki do książek. Ile ich już zilustrował? To trudny rachunek. - Tak "pi razy oko" to około stu kilkudziesięciu, w tym 60 w obcych językach - mówi artysta. Wilkoń to także rzeźbiarz, malarz i projektant gobelinów. Za cokolwiek się zabierze, zawsze powstaje dzieło na wskroś "wilkoniowe" - pogodne, ciepłe, wywołujące uśmiech.

W rysunkach i rzeźbach Wilkonia przywiezionych do Tychów dużo jest muzyki. W starej szafie (ten mebel artysta wykorzystuje szczególnie często, odwołując się do twórczości Tadeusza Kantora) koncertują mieszkańcy lasów. Na ilustracjach grają zaś afrykańskie zwierzęta: słonie czy nosorożce. - Chcę nimi zilustrować początek bluesa i jazzu. Pokazać napiętą twarz Milesa Davisa i jego błyszczące oko - uśmiecha się Wilkoń. Dla niego ludzie i zwierzęta są sobie wyjątkowo bliscy. - Przez zwierzęta wyrażam pewne ludzkie sprawy - wyjaśnia. Wspaniała jest jego galeria ryb. Rozwieszone pod sufitem, metalowe i drewniane morskie stwory robią wspaniałe wrażenie.

Do Tychów Wilkoń przywiózł też prawdziwego białego kruka dla wielbicieli jego twórczości ilustratorskiej. Pewien niepozorny rysunek nocnego lasu to jego pierwsza w życiu profesjonalna ilustracja. - Zrobiłem ją w 1956 roku. Chciałem stworzyć książkę "Cztery pory roku" i to miała być wiosna. Książka wtedy nie powstała, dopiero na początku lat 90. wróciłem do pomysłu i wydałem ją we Francji i Niemczech - opowiada artysta. Galeria Obok musiała się natrudzić, żeby ściągnąć do siebie wystawę Wilkonia.

Józef Wilkoń, Tychy, Galeria Obok zaprasza do 19 kwietnia.

Józef Wilkoń urodził się 12 lutego 1930 r. w Bogucicach k. Wieliczki. Studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni prof. Adama Marczyńskiego (dyplom w 1955) oraz historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim (dyplom w 1954 roku). Od 1957 r. współpracuje w dziedzinie ilustracji książkowej z wieloma wydawnictwami krajowymi, m.in.: PIW, Nasza Księgarnia, Ruch, Czytelnik, Krajowa Agencja Wydawnicza, wydawnictwem Interpress z Warszawy oraz Wydawnictwem Literackim w Krakowie. Od 1963 r. współpracuje także z wydawnictwami zagranicznymi: Flammarion z Paryża (1967); Midelhauve Verlag z Kolonii (1967); Loewes Verlag z Bayreuth (1970); Kinderbuchverlag z Berlina (1973); Parabel Verlag z Monachium (1973); Atlantis Verlag z Zurychu (1975); Bohem Press z Zurychu (1979); Nord-Sud Verlag, Monchaltorf (1980); the Saflor Publisher Co. z Tokio (1984); Patmos Verlag z Dusseldorfu (1985); Atelier Muze Ltd . z Saitama (1985) oraz Greek Peace Publisher z Tokio (1988). Józef Wilkoń jest autorem ilustracji i szaty graficznej do ponad stu książek dla dzieci i dorosłych wydanych w Polsce oraz sześćdziesięciu pięciu wydanych za granicą. Ponadto ilustruje czasopisma, projektuje pocztówki, kalendarze oraz inne formy graficzne. Uprawia malarstwo sztalugowe, rzeźbę, scenografię, projektuje gobeliny. Brał udział w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Otrzymał wiele nagród i wyróżnień.

Józef Wilkoń odpowiada - Jak powstaje ilustracja?

Bardzo prosto, jeśli się wie i umie parę rzeczy. Najpierw trzeba wiedzieć jak wygląda to wszystko, co chce się namalować: człowiek, ryba, ptak, liść, czy zwierzę. Później wiedzieć jak to się porusza, wszystko co biega, pełza, pływa i lata. Dla wielu to już koniec edukacji. Niektórzy jednak idą dalej, potrafią namalować porę dnia, księżyc żeby świecił, ptaka żeby śpiewał, potrafią nawet namalować smutek i radość, strach i odwagę. Tylko nielicznym udaje się namalować sen, ciszę, a nawet zapach i smak owoców. Jeżeli się to wszystko umie, trzeba na koniec wiedzieć co robić, żeby tekst i ilustracja uzupełniały się wzajemnie, żeby w książce rosło napięcie jak w teatrze, by wszystko było w swoim czasie i dobrych proporcjach. (Józef Wilkoń)

(Za www.miasta.gazat.pl/katowice) Dane biograficzne z www. sztuka. net.pl) Opr. GLK

Hasło z kategorii: Ilustratorzy


Stronę modyfikowano 01-11-2007, godz. 14:39
Stronę utwrzył: Ubique.
Ostatnie zmiany: Ubique.